Kategorie blog
Nasze perełki
Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Flora we krwi czyli jak to się zaczęło? 0

U Natalii miłość do zieleni jest pokoleniowa....

 

 

 

 

Cześć! Mam na imię Natalia i jestem założycielką projektu Wełna i Flora. 

 

Razem z Arturem prowadzimy iście rodzinny biznes. W codziennej pracy pomagają nam córki oraz mama. Pozwólcie, że w kilku słowach opowiem skąd wzięła się moja pasja.

Prababcia Joanna miała specjalny pokój pełen roślin, babcia Ewa ma najpiękniejszy ogród we wsi, a mama Helena jest zawodowym ogrodnikiem.Wszystkie za klucz do roślinnego sukcesu uznały rozmowy z zielonymi, a nawet śpiewanie im ;) Ale kiedy pytam Babcię, jak to robi, że jej hoja sięga podłogi, a trzykrotki nie mieszczą się na parapetach, mówi „że jakoś tak rosną” i sekret genialnych babcinych roślin pozostaje nieodkryty.

Będąc więc młodzieżą chętnie eksplorowałam łąki i lasy, uwielbiałam układać bukieciki, a na biurku zawsze miałam jakieś roślinki. Będąc nieco starszą zaczęłam znosić do swojego M2 rośliny biorące udział w sesjach zdjęciowych, którymi się zajmowałam, z supermarketów i od znajomych, którzy swoich już nie chcieli. Relaksowało mnie babranie się w ziemi! A że jestem starą duszą i kocham vintage lubiłam wyszukiwać w czeluściach pchlich targów i internetów oryginalne osłonki i doniczki.

 foto: Klaudia Czaplińska; 

 

 

 

Później poznałam Artura, który najpierw marudził na nowe doniczkowe, a z czasem zaczął się angażować i kupować mi na różne okazje rośliny ;) Aż liściasty dobytek przestał się mieścić w domu. Trzeba było przestać albo… otworzyć plantshop. Od tego czasu minęły już prawie 2 lata, a my staramy się zazieleniać Wasze wnętrza. Nie powiem, że był to łatwy czas, bo nie był chyba dla nikogo. Gdyby wtedy ktoś mi powiedział, że kilka miesięcy po otwarciu wymarzonego biznesu nastanie pandemia, lockdown, a na dodatek zajdę w ciążę… pewnie nie porwałabym się na to. Ale wtedy nie nauczyłabym się wielu ważnych rzeczy dotyczących prowadzenia biznesu, nie poznałabym wielu wspaniałych i inspirujących ludzi, nie odkryłabym w sobie pewnych cech, o które siebie nie podejrzewałam. I choć szczerze mogę uznać, że prowadzenie własnej firmy jest trudne, bywa nieprzewidywalne i okupione potem, łzami i krwią, to… niczego nie żałuję :)

 

 

 

Poniżej znajdziecie kilka linków do artykułów z nami w roli głównej :) Aby przejść do strony należy kliknąć na zdjęcie.  

LABEL MAGAZINE - ZIELONO MI

 

  

ŁADNE BEBE - WPUŚĆ WIOSNĘ DO DOMU

 

  

KRAFT MAGAZYN

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl